Kąpiele borowinowe

Wśród wielu zabiegów leczniczych, związanych z wodą i dostępnych szerszej publiczności na uwagę szczególną zasługują kąpiele borowinowe.

Kąpiel borowinowa

Czarne, borowinowe złoto powstało, jeśli wierzyć encyklopediom, z obumarłej roślinności bagiennej, występującej niegdyś na terenie Europy. Zawierają mnóstwo mikro- i makroelementów, których tak brakuje naszym organizmom.

Początki

Popularność borowinowych kąpieli przypadła na połowę wieku XIX, choć bardzo możliwe, że takie zabiegi znała już starożytna Grecja. Określenie peloidoterapia, bo tak fachowcy nazywają się błotne kąpiele, pochodzi od greckiego słowa „pelos”, oznaczającego błoto. Dzisiaj błotne zabiegi wykonują niemal wszystkie uzdrowiska. Jeśli nie po drodze nam do Ciechocinka bagienna kąpiel możemy zaserwować sobie w domowej świątyni higieny.

Sens zdrowotny

Borowina, zwana też poetycko czarnym zlotem pomaga w leczeniu stanów zapalnych, schorzeń mięśni i stawów. Stawia czoło reumatyzmowi i chorobom kobiecym. Poradzi sobie z bólem szyi, barku i lędźwi, pomoże przy stłuczeniach i złamaniach. Załagodzi dolegliwości związane z układem pokarmowym. Nie tylko leczy, ale i upiększa. Regeneruje naskórek i poprawia ukrwienie skóry, która po borowinowej kąpieli staje się delikatna, gładka. Wygładza zmarszczy poprawia kondycję włosów. Czyż nie to jest marzeniem niejednej kobiety?

Dla kogo?

Z dobrodziejstw borowinowych kąpieli powinni korzystać tylko ludzie dorośli. Błotne zabiegi są niewskazane przy urazach kości i stawów, ciąży, nadczynności tarczycy, niewydolności oddechowej. O kąpielach powinni zapomnieć ludzie z chorobami serca i nadciśnienie.

Na czym polega kąpiel borowinowa?

Jak wygląda borowinowa przyjemność? Torfowy muł miesza się z wodą, otrzymując z owej wybuchowej mieszanki dość gęstą papkę o temperaturze około czterdziestu pięciu stopni Celsjusza. Błotnista papka jest ciężka, uciskając ciało, pobudza ukryte w skórze receptory. Ogrzany organizm bez żalu pozbywa się zbędnych produktów przemiany materii. Szkodliwe toksyny z organizmu przechwytuje, dzięki swoim właściwościom absorpcyjnych, borowina. Kąpiel w czarnym złocie to nie lada wyzwanie dla organizmu, z tego też powodu nie powinni z niej korzystać kuracjusze z problemami układu krążenia. Popularniejsze są pół-kąpiele, kiedy delikwent zanurza ciało od pasa w dół lub tak zwane „nasiadówki”. Do częstych zabiegów, wykonywanych w sanatoriach, należą też okłady borowinowe.

We własnej łazience

Upiększający borowinowy zabieg możemy przeprowadzić we własnej łazience. Wystarczy zaopatarzyć się w kostkę lub pastę torfową. Kostki rozpuszcza się w wodzie, z pasty zaś robi się okład na chore miejsce. Kuracja borowinowa, jeśli ma być skuteczna, mysi być co jakiś czas powtarzana.

Kąpiel w uzdrowisku

Z dobroczynnych właściwości borowiny korzystają nie tylko sportowcy, ale i zwykli ludzie. Higieniczne zabiegi, które nie tylko oczyszczą ciało z brudu i toksyn, ale i poprawią stan zdrowia, cieszą się coraz większą popularnością. Uzdrowiskom przybywa kuracjuszy spragnionych nie tylko przygodnych flirtów, ale i torfowych kąpieli. Ludziom przypadł do gustu specyficzny zapach czarnego złota oraz świadomość, że w przyjemny sposób pozbywają się z organizmu szkodliwych toksyn. Kąpiele w magiczny sposób poprawiają także stan psychiczny kuracjusza. W końcu, jak mówi łacińska sentencja w spolszczonej wersji: w zdrowym ciele zdrowy duch.

Nie tylko kąpiel ale również relaks

Ludziom podoba się wodny, choć nieco bierny, sposób wypoczywania. Po leczniczej kąpieli wszystkim należy się wypoczynek. Trzeba położyć się wygodnie, zamknąć oczy i poświęcić godzinkę na rozpamiętywanie kąpielowych rozkoszy. Skoro nasi siedemnastowieczni przodkowie mogli relaksować się w ten sposób, dlaczegóż byśmy i my nie mogli? A po takich wodnych przeżyciach należy ochłonąć.

Siła przyciągania czarnego złota

Kto raz zasmakuje borowinowych przyjemności, nie będzie mógł o nich zapomnieć. Czarne złoto silnie uzależnia. Kuracjusze, którzy mieli okazję zaznajomić się z torfowym dobrodziejstwem, z pewnością zasilą liczną już armię uzdrowiskowej klienteli. Ludzie mniej zamożni nie mają bynajmniej, wbrew obiegowym opiniom, ograniczonego dostępu do kąpielowych zabiegów. Na szczęście w XXI wieku torfowe kąpiele możemy urządzić we własnej łazience, zaopatrując się zawczasu w aptece w niezbędne specyfiki. Będzie może trochę mniej profesjonalnie, ale na pewno z pożytkiem dla naszego organizmu.