|
Pewnego razu po spacerze Kuba zagorączkował. Nigdy wcześniej nic
takiego nam się nie zdarzyło. Po podaniu leków
przeciwgorączkowych na chwilę gorączka ustępowała, a zaraz potem
dziecko było prawie nieprzytomne.
Lekarz przepisał antybiotyk, stwierdził ostre zapalenie gardła.
Wydało mi się to bardzo dziwne, ponieważ oprócz tej gorączki
żadnych objawów choroby nie było, żadnych!!! Jako młoda i
niedoświadczona bałam się zignorować zaleceń lekarz i nie do
końca przekonana o jego słuszności podałam Kubie ten antybiotyk
niby na gardło. Jeszcze tej samem nocy Kubuś gorączkował ponad
40 stopni.
Nie wiem jak ten incydent wpłynął na dalsze zdrowie Kuby, nie
potrafię tego realnie ocenić, jednak wiem, że od tej pory Kuba
chorował na gardło średnio co dwa miesiące. Zaparcia stawały się
coraz bardziej uporczywe, zamiast zmniejszać stopniowo Duphlalac
musieliśmy dawać do coraz więcej, bo w przeciwnym wypadku
dziecko przechodziło koszmary przy oddawaniu stolca np. po
dwóch, trzech dniach.
Równolegle Kuba zaczął się powoli wycofywać prawie ze wszystkich
sfer życia; zainteresowanie dziećmi, zabawami, zabawkami.
Zanikał z nim kontakt. Stawał się coraz bardziej nieobecny,
jakby coraz mniej rozumiał. Nie potrzebował już kontaktów z
nami, odpychał nas, zaprzestawał posługiwania się mową, która
nawet nie zdążyła się rozwinąć. Zaczął odstawiać pożywienie, w
końcu jego dieta stała się tak uboga, że bałam się o jego
zdrowie. Zasypianie i budzenie się było koszmarem, sen też był
bardzo niespokojny. Kiedy się zdenerwował nie potrafił się
bardzo długo uspokoić. Zawsze dbałam aby Kuba miał fachową opiekę
lekarską. Informowałam lekarzy o swoich spostrzeżeniach,
niepokojach, ale nic w tej sprawie nie zrobili.
W wieku prawie 4 lat Kuba został zdiagnozowany jako dziecko z
zaburzeniami autystycznymi. Ma
candidę.
Walkę zaczęliśmy o
Kubusia w lipcu 2004 r. Do tej pory osiągnęliśmy bardzo dużo,
bezcenne okazały się dla nas produkty CV, na które trafiłam
przypadkowo szukając rozpaczliwie po Internecie sposobów na
pomoc Kubusiowi.
Wtedy trafiłam na
CaliVitę. Zaczęłam podawać Kubie
Polinesian Noni
(liofilizowane) codziennie 2 razy po 15 ml., do tego
Immunaid,
Garlic Caps,
no i oczywiście
AC-Zymes. Po kilku miesiącach przeprowadziliśmy
Kubie kurację oczyszczającą
Paraprotex.
Zmiany zauważyłam bardzo szybko. Już w pierwszych tygodniach.
Kuba bardzo się zmieniał. Zaczął reagować na imię, na proste
polecenia, szybko nabywał nowe umiejętności. Zainteresował się
komputerem, grami, w których teraz nas prześciga. Lubi jak
czytamy mu bajki, mamy z nim świetny kontakt.
Bardzo ładnie zasypia, a jego sen jest spokojny i zdrowy. Budzi
się z uśmiechem na twarzy, chętnie i długo baraszkuje z nami na
łóżku. Najważniejsze dla nas jest jednak to, że przestał
chorować. Od siedmiu miesięcy nie dostał żadnego antybiotyku.
Zaczął uczęszczać do przedszkola. Dwa razy poprosiłam o pomoc
lekarza o interwencję, ale okazało się że nie była potrzebna.
Gdy zauważam, że coś jest nie tak, że Kubę atakuje jakaś
infekcja po prostu zwiększam na kilka dni
suplementy z CV i jest
dobrze.
Nawet jeśli zadry mu się katar, to mija po dwóch dniach, bez
obciążenia organizmu. Nawet wtedy nie traci apetytu i śpi
spokojnie. Nie przypuszczałam, że w tak bezpieczny sposób można
pomóc dziecku, podczas, gdy medycyna tradycyjna nie przynosiła
pożądanych efektów.
Od czasu, kiedy podjęłam walkę o Kubusia zaczęłam dużo czytać na
temat zdrowego odżywiania, naturalnych sposobów wspomagania
zdrowia. Ciągle się uczę i dochodzę do wniosku, że ta świadomość
jest mi potrzebna jeśli chcę, żeby moje dziecko było zdrowe,
żebym mogła uchronić go przed strasznymi chorobami XXI wieku.
Bardzo się ich boję, a jeszcze bardziej tego, że moje dziecko
mogłoby tak cierpieć.
Teraz jestem spokojna, bo wiem gdzie szukać pomocy, jak mu
pomagać.
Apteki
omijam z daleka, prawie w ogóle do nich nie zaglądam.
W obecnej chwili Kuba pije
Ocean 21, podaję mu
jeszcze
Omega 3,
Wit C500,
AC-Zymes,
Protect 4 Life
,
Strong Bones i
Nopalin.
Wiem jedno na pewno; sukces z preparatami można odnieść na
pewno, mojemu dziecku pomogły te, o których pisałam, innym
dzieciom pomogą inne, ale tutaj potrzebna jest konsekwencja,
wiara i wytrwałość! Czego wszystkim z całego serca życzę.
Justyna Walas z Kielc (28 styczeń 2005)
O marca 2006 r. dostępny jest w Polsce produkt
naturalny, jako silne antyoksydanty silnie stymulujący prace
mózgu i poprawę jego funkcjonalności - ZENTHONIC z owocu
mangostan oraz innych składników. Pomaga również w regulacji
wypróżnień, w dostarczaniu niezbędnych dla zdrowia psychicznego
enzymów, silnych antyoksydantów, bioflawonoidów i wszystkich
witamin oraz minerałów niezbędnych dla zdrowego funkcjonowania
organizmu dzieci i dorosłych. Szczegóły
tutaj>>>
DALEJ >>>

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
.
.
|