|
.
Julia, lat 58
Nowotwór jelita grubego. Dwie operacje.
Złe rokowania.
Chemio -, następnie radioterapia. Żadnej poprawy. Przerzuty
do węzłów chłonnych i wątroby.
Przed trzecią operacją Julia rozpoczęła kuracji preparatami
CaliVita Int. (Polinesian
Noni,
Mega Protect,
C - 500,
SuperCoQ10Plus,
OxyMax,
Nopalin).
Spadek ciśnienia z powodu upływu krwi podczas wycinania guza był
tak duży (przed zabiegiem zastrzegła, iż nie zgadza się na
podanie krwi), że znalazła się na Oddziale Intensywnej Opieki
Medycznej, a lekarze nie dawali jej żadnych szans.
Po wybudzeniu z narkozy, przebywała na OIOM-ie tylko 24 godziny,
po czym zażyczyła sobie przeniesienia na salę, w której będzie
oczekiwała gości. Zdumiony personel nie protestował. Ku
zaskoczeniu zarówno pielęgniarek jak i lekarzy, ich podopieczna
podejmowała swoich bliskich w świeżo zrobionej przez siebie
fryzurze i kompletnym makijażu.
Oczywistym był fakt, że nie opiera się wyłącznie na tym, co
proponuje jej się w szpitalu. Lekarz prowadzący z dużym
zainteresowaniem wysłuchał tego co miała do powiedzenia o
zażywanych produktach. Przeprowadzone niedawno badania nie
wykazały obecności przerzutów.
Katarzyna, lat 57
Cierpiąca od lat na uchyłkowatość jelita,
od ponad roku zażywa dwa preparaty: AC - Zymes i Nopalin.
Już w pierwszych dniach kuracji ustąpiły utrudniające życie bóle
w podbrzuszu, a nieco później wieloletnie zaparcia. Po kilku
tygodniach zauważyła wyraźny spadek wagi (6 kg) i związaną z tym
poprawę samopoczucia. Zapowiadana przez dotychczas prowadzącego
lekarza operacja nie jest już konieczna, a ona może skupić się
na eliminowaniu kolejnych dolegliwości u siebie i swoich
bliskich.
Hubert, lat 19, gr. "0"
Od najmłodszych lat chłopiec miał problemy z przewodem
pokarmowym (ulewanie pokarmu, biegunki) - w konsekwencji
niedowaga i niski wzrost (15 lat i 142 cm wzrostu). W Poradni
Wad Rozwojowych, do której został skierowany, stwierdzono
niedobór
hormonu wzrostu i zespół złego wchłaniania.
Trudno się dziwić problemom zdrowotnym, skoro jak się okazało,
jelito młodego człowieka było niemal pozbawione kosmków.
Zaordynowano mu dietę bezglutenową, co przyczyniło się do
wzrostu masy ciała. Chłopiec urósł. Po trzech latach, lekarz
prowadzący zadecydował o stopniowym odchodzeniu od diety
bezglutenowej, mimo, iż w dalszym ciągu występowały
naprzemiennie biegunki i zaparcia.
Od tego momentu nastąpiła utrata apetytu, a do zaparć i biegunek
dołączyły nasilające się bóle brzucha. Na ich podstawie,
postawiono diagnozę: "wyrostek robaczkowy". Po otwarciu jamy
brzusznej okazało się, że jelito jest zniszczone tak bardzo, jak
gdyby należało do starego, schorowanego człowieka. Pobrano jego
fragment do badania. W tym miejscu powstała przetoka i rana,
która ropiała i nie goiła się. Spowodowało to niedrożność i
powtórną operację. Wycięto spory fragment jelita. Histopatolodzy
zdiagnozowali Chorobę Crohna. Przez około 3 tygodnie odżywiano
go dożylnie. Podczas kolejnego wkuwania się do naczynia został
zarażony bakteriami szpitalnymi. Wówczas doszło do sepsy. To
spowodowało konieczność zażywania antybiotyku przez ... 210 dni
!!!
Pobyt Huberta w szpitalu trwał 4 miesiące. W styczniu, gdy klasa
świętowała podczas studniówkowego balu, Hubert spędził noc na
oddziale intensywnej terapii i nikt już właściwie nie brał pod
uwagę, że opuści szpital o własnych siłach.
Wcześniejsze zalecenia lekarza prowadzącego to bułki pszenne moczone w
mleku !!!
Przy takim żywieniu dziecko byłoby się wkrótce
wykończyło.
O ZGROZO SKĄD LEKARZ WZIĄŁ TAKIE ZALECENIA - PRZECIEŻ Z
ZAWODU NIE JEST DIETETYKIEM !!!
Zaleciliśmy zastosowania
ścisłej diety
i zgodnej
z grupą krwi,
która bułki pszenne z białej mąki bsolutnie eliminuje jako
niezdrowe, a mleko odstawia u osób z grupą krwi A, O i AB z
diety, a szczególnie u osób z najdrobniejszymi problemami
jelitowymi. Oba te składniki mleko pasteryzowane jak również
pszenne bułeczki są niewątpliwie trucizną
dla osób z grupą "0" i "A" , która podajemy przez lata
w maleńkiej ilości, a później dziwimy się, że chorujemy, ale
mało kto kojarzy chorobę z niewłaściwą dietą, a już nie robi
tego przeciętny lekarz.
Zarówno w bułce pszennej jak i mleku występują lektyny, które
wytwarzają silne, uszkadzające śluzówkę kompleksy
immunoloogiczne. Są one przyczyną poważnego spustoszenia zarówno
w całym układzie trawienia jak i immunologicznym.
Choroba Crohna
toczy się właśnie w obrębie tych dwóch układów, więc jak miało
dojść do wyzdrowienia jeśli oba najważniejsze systemy były
codziennie na nowo atakowane przez zabójcze lektyny - trutki.
Zastosowanie właściwego odżywiania oraz
dużych dawek
AC-Zymes,
Pure Yucca i
Polinesian Noni
sok,
spowodowało wygojenie się ran i odbudowę śluzówki - co zostało
przyjęte z niedowierzaniem przez lekarzy medycyny akademickiej.
Zdrowiejące jelito, zaczęło coraz lepiej pracować, uzupełniona
mikroflora wspomagała końcowy etap trawienia i wchłaniania
składniki odżywcze z pożywienia, chłopiec w ciągu 4 miesięcy
przybrał na wadze 10 kg.
Po kilka miesiącach wprowadzono także:
Liver Aid,
algi,
Stress Management B-Complex i
Power
Mins.
Minął już prawie rok i nie ma nawrotu podobno nieuleczalnej
choroby.
Hubert zdał maturę i jest bardzo dobrym studentem.

Katarzyna, lat 11
Dziecko alergiczne (dolegliwości typowe dla grupy
0), w przeszłości epizody ostrej duszności, ponadto każdej nocy
nieprzerwanie przez kilka miesięcy w roku, ataki kaszlu trwające
od trzech do czterech godzin. Po wprowadzeniu do codziennej
diety alg morskich (2 x 1) w postaci preparatu Spirulina Max (z
dużą zawartością leczącej astmę kwercetyny) ataki kaszlu i
duszności ustąpiły. Od tego czasu minęły cztery lata.

Gertruda, lat 54, grupa krwi "B"
Normalne funkcjonowanie utrudniała uciążliwa od
wielu lat opryszczka objawiająca się dużą, nie gojącą się
raną na pośladku. Od momentu wyeliminowania z diety, bardzo
niekorzystnego dla grupy B, kurczaka, rana zniknęła, chore
miejsce wygoiło się.
Rafał, lat 18, grupa krwi "0"
Bez wcześniejszych wyraźnych objawów, pewnego dnia zagorączkował
i pojawiła się ostra biegunka. Mimo interwencji lekarza
rodzinnego, stan chorego nie poprawiał się. Przestał wychodzić z
domu, spotykać się z rówieśnikami w obawie przed niewybrednymi
komentarzami z ich strony.
W krótkim czasie stracił na wadze 13 kg.
Po kilku tygodniach, został skierowany do miejscowego szpitala.
Ponieważ tam nie znaleziono przyczyny, przeniesiono go do
kliniki. Tam postawiono diagnozę:
choroba Leśniowskiego - Crohna.
Rodzice usłyszeli, że jest to schorzenie nieuleczalne, czasowo
ulgę może przynosić usuwanie kolejnych odcinków jelita. Piękna
perspektywa dla młodego człowieka na resztę jego życia ,
roztoczona przez lekarzy, przeraziła rodziców!!!
Po konsultacji medycznej ze specjalistami
CaliVita, otrzymał zalecenie bezwzględnego
przejścia na
dietę zgodną ze swoją grupą krwi czyli
absolutne
wyeliminowanie z posiłków nabiału (jak twierdzi sam
zainteresowany,
mleko i jego przetwory stanowiły podstawę
codziennej diety) i pszenicy w każdej z możliwych
postaci.
Dodatkowo, jako wsparcie otrzymał do stosowania
Polinesian Noni
,
Pure Yucca i
AC - Zymes
W maju 2005. Rafał, zdał maturę. Pyta co
jakiś czas
czy to możliwe, że choroba naprawdę już całkiem ustąpiła i więcej nie
wróci?

----- Original Message -----
Sent: Wednesday, November 01, 2006 3:12 PM
Proszę o odpowiedz co można zażywać po usunięciu polipa jelita grubego
kolonoskopowo, gdy 5 miesięcy po wycięciu dużego / było 1
ognisko raka/ powstało 5 małych.
Sprawa się wówczas zaostrzyła po zażyciu alveo - nastąpiły
małe krwotoki.
\\dziekuję za pomoc/
Alicja S.

DALEJ >>>
.
Zadaj pytanie do
eksperta >>>
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18 19
.
|