|
.
Każdego dnia otrzymujemy korespondencję elektroniczną od osób
zawiedzionych przez medycynę klasyczną i poszukujących
skutecznego sposobu pozbycia się swoich problemów zdrowotnych.
Na kolejnych stronach tego działu publikujemy wybrane e-maile w
takiej wersji, w jakiej do nas dotarły, czyli bez jakiejkolwiek
korekty. Ze względów prawnych nie podajemy pełnych,
personalnych danych osób, które nadesłały poniższe e-maile.
Mamy nadzieję,
że ta lektura skłoni Cię do wielu przemyśleń.
Zaglądaj tu często,
będziemy dopisywać kolejne interesujące e-maile.
Thursday, February 03, 2005
12:56 PM
Serdecznie pozdrawiam.
Piszę do Państwa, gdyż jak u wszystkich myślących po czasie,
zdarza się sytuacja jak to określę załamania zdrowia.
Jeżeli jest to możliwe proszę o informacje jak mogę skorzystać
z Państwa oferty. Ja i moje rodzina. Coraz bardziej zdaje
sobie
sprawę z tych "zdolności lekarskich" , przepraszam nie
wszystkich lekarzy. Ale gdy nadchodzi załamanie zdrowia,
szukanie pomocy powoduje, że bardzo się irytuję. Ostatnio miałem
pewien problem. Udałem się do lekarza, a tu kolejka (kilometry) na diagnozę i leczenie pozostaje lekarzowi,
wprawionemu około 3-10 min. Szok.
Zdaje sobie sprawę, że otrzymujecie Państwo podobnych listów
wiele, cóż od czegoś trzeba zacząć.
Proszę wskazać mi drogę informacyjną, co i jak.
Z góry dziękuję.
Przepraszam za swoja twórczość, ale dopiero zaczynam zapoznawać
się z komputerem i gdy coś zrobię nie tak, to przepraszam.
Pozdrawiam Jan F.

Sunday, April 24, 2005 7:01 PM
(gronkowiec
złocisty)
Witam!
Cierpię na Gronkowca Złocistego od sierpnia 2001 roku.
Zagnieździł mi się on w dużym palcu u prawej nogi. Spod paznokcia
wycieka ropa. Jakiś czas później w takim samym stanie był palec
u lewej nogi.
Początkowo lekarze powiedzieli że to wrastający paznokieć i
usunęli mi go, jednakże po jego odrośnięciu sytuacja powtórzyła
się, paznokieć został usunięty po raz kolejny. Dopiero później
lekarze postanowili zrobić wymaz z palca, okazało się że to
Gronkowiec. W tym czasie miałem kilka razy ściągane paznokcie
oraz chirurgiczne czyszczenie palców z ropy.
W międzyczasie okazało się że Gronkowiec jest także w gardle, ale
później powiedzieli że już nie ma, zresztą nieważne.
Stosowałem wiele leków,
antybiotyków>>, zastrzyków itp.
Leczyłem się w przychodni w Kielcach u lekarza który ponoć jest
specjalistą od takich zakażeń, jednak okazał się on
nieprofesjonalny i przez ok. rok czasu nie potrafił mnie
wyleczyć.
Później brałem
autoszczepionkę>> wyprodukowaną w Krakowie (serie
powtórzyłem dwa razy, miała pomóc, nie pomogła)
Obecnie stosuję maść o nazwie "Bactroban" i myślę co dalej?
Palce nie wyglądają tak źle jak kiedyś, jednakże maść raczej
tylko powstrzymuje rozwój choroby, a nie leczy jej.
Paznokcie nie wyglądają mi na powrastane.
Nie wiem już w sumie co robić. Już kilka razy stałem się ofiarą
nieprofesjonalności i niewiedzy lekarzy
Jeśli Państwo mają jakieś porady to bardzo bym prosił
Pozdrawiam Serdecznie
Piotr

March 31, 2005 5:22 PM
(wirusowe
zapalenie wątroby,
interferon)
Jestem
lekarzem, od 3 lat mam stwierdzonego wirusa C, ostatnio moje
próby wątrobowe i samopoczucie uległy pogorszeniu. Boję się
leczenia interferonem ze względu na objawy uboczne.
Chciałabym
się dowiedzieć czegoś więcej, a jeśli to możliwe skontaktować
się z lekarzem, który zajmuje się tym problemem.
Mieszkam w
Poznaniu, mój telefon komórkowy ......... ,mój e mail
p....@neostrada .pl
Proszę o pilny kontakt
Z poważaniem dr. PF
(PROBLEMY WĄTROBY OPISANE SĄ
TUTAJ>>>)

----- Original Message -----
Sent: Wednesday, January 24, 2007 12:13 PM
Moja mama (62 lata) w 2003 roku dowiedziała się przez przypadek,
że jest zarażona wirusem HCV.
Po przeprowadzeniu biopsji została zakwalifikowana do leczeni
INTERFERONEM.
Leczenie rozpoczęto w czerwcu 2005 a zakończono w maju 2006.
Przebieg leczenia był okropny:
wypadanie włosów, huśtawka nastrojów, depresja, stany
grypopodobne, krwotoki z nosa itp.
Po zakończeniu leczenia poziom ALATU znacznie spadł i ogólnie
stwierdzono uśpienie wirusa.
W grudniu znowu poddała się badaniom i o zgrozo w rozpoznaniu
napisano: LEUKOPENIA,TROMBOCYTOPENIA,HCV RNA-REPLIKACJA WIRUSA,
POZIOM ALATU 48.
W zaleceniach napisane RETERAPIA
P/WIRUSOWA.
PYTANIE: czy jest jakiś lek który mogłaby stosować moja mama?
Czy gdyby poddała się ponownie leczeniem INTERFERONEM, może
stosować inne (wasze) preparaty?
Z góry dziękuję za informacje i podejście do mojej sprawy.
R. G.

23 Wrz 2005
Jakiś rok temu chciałem oddać krew,
gdy to zrobiłem, dowiedziałem się że nie nie zostanie ona
przyjęta bo mam ALAT ponad normę, wtedy wynosił on 96,7 .
Wybrałem się do lekarza, skierowanie na badania krwi, USG jamy
brzusznej, antygen Hbs - miano, i cała gama i wszystko jest w
normie poza
ALAT-em i delikatnie Bilirubiną. Alat skacze raz
wyżej raz niżej, Bilirubina zresztą też. Następne wyniki po tym
96,7 wynosiły kolejno: 113 , 77 , 65, 74 , bilirubina raczej
utrzymywała się na poziomie 1,7 lub 1,5
Ważyłem wtedy 94 kg i lekarz mówił że raczej nie ma to większego
znaczenia. Pić nie pije, nie biorę narkotyków ani takich innych.
Jadłem zawsze tłusto i obficie raczej nie odwiedzałem dietetyka.
Może to przez to?
Ale dziś znów zrobiłem badania i tym razem ALAt wyszedł na
poziomie 42 (max normy to 41 więc nie wiele więcej) a szczerze
mówiąc przez ten rok od ostatniego badania zmieniło się tylko
jedno. Zacząłem stosować wysiłek fizyczny i dzięki temu z
poprzednich 94 kg spadłem w granice 79. Jem tak samo tłusto i
dużo, dalej nic nie biorę ani nie piję. Powiedzcie mi czy
rzeczywiście ćwiczenia fizyczne mogły być tym czynnikiem który
spowodował spadek tego ALAT'u ?
nie wiem co o tym myśleć
gdy rok temu z tymi wysokimi wynikami byłem u lekarza biedny nie
wiedział czego się czepić bo już mruczał pod nosem że może to
wada genetyczna. Więc jak to jest ?
Z góry thx za odpowiedź

środa, 05 lipca 2006,
ALAT NASZ WRÓG czyli pożegnanie z krwiodawstwem
Pierwszy raz poszedłem oddać krew zaraz po ukończeniu 18 lat.
Z wypiekami na twarzy, lekkich strachem w sercu i dziarską
miną maskującą natłok myśli, rozpocząłem swoją przygodę z
honorowym krwiodawstwem z nadzieją, że póki sił i zdrowia
starczy, będę dzielnie przetaczał co mam do zaoferowania...
Oczywiście, gdzieś tam w tle była też chęć pójścia wytyczoną
przez Tatę ścieżką, podążanie którą mi zawsze imponowało.
Czułem, że w ten prosty ale symboliczny sposób można czynić
coś dobrego i niespektakularnego nie czekając na wygraną w
totka i wielkie pieniądze. Oddawałem zatem dzielnie, raz
częściej, raz rzadziej, nawet mam poczucie, że udało mi się
zdopingować do tej formy służby całkiem spore grono znajomych
osób, w tym moich harcerzy.
Przez ostatnie dwa lata, od lipca 2004 nie oddawałem krwi - po
sierpniowym zawale jakoś nie mogłem się zmobilizować, nigdy
nie czułem się wystarczająco mocny i silny. Poszedłem teraz,
by dowiedzieć się, że nie pójdę już nigdy...
Moje imię i nazwisko
wyświetlone czerwoną czcionką
na monitorze komputera i lakoniczna informacja pani w
rejestracji: Ależ Pan nie może oddawać krwi i jest Pan
dożywotnio zdyskwalifikowany...
Szok, zaskoczenie, zakłopotanie - jak to? Ja? To jakieś
nieporozumienie...
Rozmowa z lekarką i krótki komentarz:
ALAT
dwa razy ponad wszelkie dopuszczalne normy.
ALAT czyli problem
z wątrobą, jakiś powód, dla którego pracuje ona z dużym
wysiłkiem, co skutkuje zwiększoną produkcją enzymów i
informacją o tym w krwi. Ten wskaźnik dwa ostatnie razy
przekroczył dozwolony próg i nastąpiła automatyczna
dyskwalifikacja. Aha i podobno lekarze mieli
OBOWIĄZEK
poinformować mnie pisemnie o tym fakcie, gdyż osoba z
takimi wynikami powinna poddać się szczegółowym badaniom.
Żadnego listu oczywiście nie dostałem...
Dwa lata z najprawdopodobniej chorą wątrobą bez żadnej
informacji o tym, że tak się dzieje.
Najprawdopodobniej dwa zmarnowane lata. Szkoda, cholerna
szkoda ..
No i koniec wędrówki po trasie
HDK. Kontuzjowany wędrowiec z pochyloną głową schodzi ze
szlaku, by już nigdy na niego nie wrócić. Smutne to i
upokarzające. To był dobry pomysł na własną, osobistą służbę,
tymczasem widzę jak właśnie zatrzaskują się przede mną drzwi.
Nic to - trzeba znów od nowa szukać swojej drogi, swojego
pomysłu. No i zabieram się za gruntowne badania i próbę
odzyskania dwóch ukradzionych lat...
Odp.: Więcej na temat wątroby tutaj -
http://www.faceci.com.pl/watroba.html

February 17, 2005 12:07 PM
(alergia,
pokrzywka,
opuchlizna,
atopowe zapalenie skóry)
Bardzo
dziękuję za udzielenie mi wyczerpującej odpowiedzi. Chciała bym
poinformować Państwa, że mój 8-mio letni syn miał bardzo poważne
kłopoty ze zdrowiem i to od urodzenia do lutego zeszłego roku
(2004) praktycznie nie przestawał chorować, objawy alergii
nasiliły się
do tego stopnia, że co miesiąc leżał w szpitalu z ciężką
pokrzywką, dziecko było tak opuchnięte i czerwone, że nic już nie
pomagało - jedynie Encorton.
Od tego czasu zaczęło się błędne
koło, a objawy nasilały się z dnia na dzień. Byłam
zrozpaczona, zaczęłam szukać pomocy w medycynie
niekonwencjonalnej.
Od lutego 2004 roku leczony był przez Tybetańczyków , ziołami i lekami naturalnymi - efekt od razu był widoczny, ale przygotowywanie ziół i samo ich podawanie było dość
uciążliwe, dlatego zdecydowałam się na wygodniejszą formę i w ten
sposób trafiłam na preparaty
CALIVITA.
Zaopatruję w
naturalne leki CaliVita moją mamę, która też była bardzo poważnie chora, i syna, i muszę przyznać
,że jestem pod niesamowitym wrażeniem jeśli chodzi o efekty
leczenia.
Moje dziecko można powiedzieć , że wcale nie choruje, zniknęły
problemy z alergią.
To samo zauważyłam u mojej
schorowanej 72 letniej mamy, która kiedyś mało wychodziła z
domu, tak była słaba, teraz funkcjonuje zupełnie inaczej, jest
żwawa, czuje przypływ energii minęły też problemy ze swędzącą
skórą.
Pozdrawiam serdecznie.
I. K.
&
Dzień dobry,
Dziękuję za informacje
dotyczące dawkowania. W przyszłości będę zainteresowana
zakupem preparatu Ocean 21. Obecnie po ponad dwóch tygodniach
stosowania preparatu
NOPALIN oraz
PARAPROTEX (zamiennie
JUKKA)
jestem bardzo mile zaskoczona efektami. Przede wszystkim
znacznie lepiej oddycham i nie muszę stosować leków
antyalergicznych ani inhalatorów.
Problem astmy alergicznej
wystąpił u mnie 6 lat temu po przeziębionej grypie i zapaści
po otrzymaniu w szpitalu dawki penicyliny z debecyliną.
Ponieważ z wykształcenia jestem dr w zakresie chemii
rolniczej, działanie preparatów roślinnych zawsze było i
przedmiotem mojej pracy oraz zainteresowań. Pisząc doktorat z
interakcji makro i mikroelementów w różnych gatunkach roślin,
studiowałam również wpływ składu roślin na organizm ludzki,
dlatego też Państwa strona internetowa bardzo mnie
zainteresowała.
Mam również pytanie
odnośnie
JUKKI. Jak długo
można stosować ten preparat w
dawkach 9 kapsułek dziennie oraz czy stosowanie
JUKKI i
NOPALINU przez 2 miesiące wystarczy, żeby oczyścić przewód
pokarmowy. Jakie są Państwa sugestie odnośnie tego typu
kuracji?
Serdecznie pozdrawia oraz życzę miłego dnia
dr Iwona K.

Witam!
Mój 32-letni syn w maju tego roku dowiedział się, że jest chory
na cukrzycę typu I. Objawiło się to przede wszystkim utratą wagi
ciała (przez dwa miesiące schudł o około 15 kg). Znaleźliśmy w
Internecie preparat o nazwie
NOPALIN, syn rozmawiał na ten
temat ze swoim lekarzem prowadzącym -
niestety, lekarz ów nic na ten temat nie wiedział!
W związku z tym mam pytanie: czy syn może zażywać Nopalin i jak
on (Nopalin) będzie wpływał na
trzustkę, gdyż lekarz stwierdził, że syn nie może zażywać
lekarstw pobudzających trzustkę (trzustka ma odpoczywać). I
jeszcze jedno: co ma syn zrobić, żeby choć trochę przybrać na
wadze, gdyż w tej chwili wygląda jak kościotrup!
Z poważaniem
C. B.

---- Original Message -----
Sent: Saturday, October 29, 2005
12:43 PM
Dzień
Dobry ,
Mam synka 3 latka alergika
ale jeszcze dokładnie nie stwierdzony na co – staramy
się przede wszystkim unikać mleka, od jakiegoś
czasu ma zatkane głęboko
drogi oddechowe (ciężko oddycha, w nocy chrapie)
często tak miewał, ale ostatnio po tygodniu doszło do
gęstego kataru a w następstwie do zapalenia ucha –
został podany Zinat –
nastąpiła poprawa, po kilku
dniach od kuracji antybiotykowej znowu zatkany i ta sama
historia- gruby katar poszliśmy do lekarza dostaliśmy
Eurespal- bez zmian –po
tygodniu Pani doktor skierowała nas do szpitala na
badania- w szpitalu (wymaz z gardła, RTG, pobranie krwi)
wymaz wykazała gronkowca złocistego włączono antybiotyk
Augmetin ( a
a moje
dziecko w krótkim czasie przed
Zinatem miał podane Sumamed
na gardło, Amoksiclav na
zapalenie żołędzia) .
Jesteśmy w szpitalu w
trakcie tej kuracji antybiotykowej 9 dzień – w między
czasie dziecko gorączkowało i miało biegunkę – zbadał go
laryngolog i powiedział, że ostre zapalenie uszu – ja
stwierdziłam no jak to przy antybiotyku jak to
możliwe???
Na to pan dr, że to
najprawdopodobniej wirusowe zapalenie i nie ma nić
podawane oprócz augmentinu -
co ja mama robić?
Jakieś zwariowane
koło.
Co z Państwa produktów CaliVita mogłabym podać
takiemu malcowi, aby go wyprowadzić na prostą – czy to
jest możliwe?
Czy jest sens i szansa mu w taki sposób
pomoc?
Co do mnie to ja w tym
roku również przeszłam horror ze sobą tzn. miałam serie
badań na sarkoidozę po moich
objawach – stwierdzono ją, ale na
razie jest OK lekarz twierdzi że wszystko ulega
regresji. Po za tym jestem
osobą gdzie często mnie pobolewa gardło, a oprócz tego
bardzo mi zaczęły wypadać włosy – może to wszystko ma
jakiś związek. Może ja również powinnam się poddać
jakiejś kuracji?
Proszę o poradę
Pozdrawiam,
Beata (tu
znajdziesz odpowiedź >>)
Szczegóły na temat alergii tutaj
>>>

Sent: Monday, February 12, 2007 2:14 PM
To:
Piotr Zarzycki >>
Panie Piotrze, od ponad czterech tygodni,
tak jak Pan radził, tata stosuje 2 x 2
Pro State Power oraz
Polinesian Noni 3 x 30ml ( rak prostaty).
Stosuje też
dietę dla grupy B. Jednocześnie przyjmuje apoflutan
oraz zoladex przepisany przez onkologa. Czuje się
dużo lepiej niż 4 tygodnie wcześniej, swobodnie siada(
brak uczucia jakby siedział "na kołku") i ustąpiły
problemy ze swobodnym oddawaniem moczu. Niestety teraz
nie zawsze jest w stanie kontrolować oddawanie moczu i
jest ono bardzo częste.
Może można mu jakoś pomóc?
Boimy się też rozprzestrzeniania nowotworu, może
przydałby się jakiś antyoksydant?
(odp.: szczególnie
C 1000,
Pro Selenium i
Mega Zinc 50mg lub Chletad Zinc 15mg ,
Zenthonic)
Tylko nie wiem, który wybrać i czy jest dodatkowo
potrzebny?
(odp.: Zobacz
http://www.faceci.com.pl/antyoksydanty.html )
Ponadto chciałam prosić o pomoc przy doborze suplementów
dla mamy, cały czas zajmuje się tatą, jest przemęczona,
nękają ją ciągłe infekcje gardła, zatok nie reaguje już
na prawie żadne antybiotyki.
Boję się, że za chwilę będziemy mieć poważne problemy z
jej zdrowiem.
(odp.:
Full Spectrum,
C 1000/ C 500,
Garlic Caps,
Virago,
ImmunAid)
Pozdrawiam i "z góry" dziękuję za odpowiedź.
Jola B.

>> ----- Original Message -----
>> Sent: Thursday, March 08, 2007 8:51 PM
Witam
>>>
W ostatnim czasie przeszłam ciężką grypę. Lekarz zalecił
mi odstawienie kuracji, w tym PARAPROTEX, AC ZYMES,
NOPALIN.
Brałam PARAPROTEX przez 2 tygodnie przed chorobą i
doszłam do pełnej dawki.
Pytanie: czy mam zaczynać znów stopniowo od początku
kuracje Paraprotexem (czyli od jednej tabletki) czy też
wznowić od pełnej dawki?
>>>
Pozdrawiam Iwona B.
Odp.
Witam
A jakie były niby powody odstawienia ważnych dla Pani
kuracji produktów naturalnych podczas infekcji
pasożytniczej w tym również wirusowej?
Wszak ParaProteX stosuje się właśnie podczas problemów
pasożytniczych a do nich należą:
grzybice, bakterie chorobotwórcze, wirusy i
robaki.
>>
Wprost nie mogę się nadziwić niekompetencji wielu
lekarzy i "ręce mi opadają" jak czytam podobne listy jak
np. od Pani.
>>
Niestety większość lekarzy nie ma zielonego pojęcia na
temat suplementów czyli naturalnych produktów -
dodatków dietetycznych a inaczej mówiąc leczniczego
działania "jedzenia". Przecież
Nopal w Meksyku>> to jak ziemniaki, marchewka i
inne jarzynki w Polsce z tym, iż ma swoje właściwości
wspomagające usuwanie toksyn i oczyszczające organizm.
A dlaczego lekarz kazał odstawić produkty
naturalne, które z pewnością pomogłyby w leczeniu grypy
i wzmocniły układ obronny?
To proste - widocznie ten lekarz nie znał
się na dietetycznych środkach leczniczych, więc
potraktował je jako swojego rodzaju "piguły
farmakologiczne" - osobiście nazywam leki
chemiczne trutkami na raty - i kazał odstawić na wszelki
wypadek, bo wiemy przecież, że większość leków
farmakologicznych zatruwa organizm i osłabia układ
obronny. Tego zapewne obawiał się lekarz, ale zapomniał
lub zupełnie nie wiedział, iż ma do czynienia z
suplementami - naszymi pomocnikami w wybijaniu
pasożytów w tym najcięższych wirusów wątroby typu C i B
- chodzi tu szczególnie o
ParaProteX;
jak też pomocnikami od zasiedlania podstawy układu
obronnego - mikroflory - to
AC Zymes;
>> Mam nadzieję, iż lekarz nie podał Pani niepotrzebnie
antybiotyków, a jeśli tak to nie podał bez naturalnego
wsparcia organizmu czyli dodatkowej suplementacji
naturalną witaminą C np.
C 500/ C 1000 w dawce 3 x po 2 tabl.,
selenometioniny czyli
Pro Selenium oraz choćby
Virago szczególnego pomocnika w chorobach
wirusowych?
Jeśli po 4-6 miesiącach wystąpi u Pani
grzybica, to proszę wspomnieć sobie kurację
antybiotykową.
Jak w przypadku większości ludzi wiadomo,
antybiotyki nie działają na wirusy!
Więcej -
www.gronkowiec.pl/wirusy.html
>>
Pilnie należy powrócić do produktów w tym niezbędnej mikroflory AC Zymes i
Nopalin w dawce leczniczej.
>>
Aby szybko wzmocnić organizm po grypie i nie dopuścić do
ponownego rozwoju poprzedniej infekcji wskutek
osłabienia organizmu przez chorobę wirusową, teraz do
zestawu: ParaProteX, Nopalin i AC Zymes, pilnie należy
dodać C 1000 w dawce 3 x po 1 tabl. lub C500 w dawce 3 x
po 2 tabl. do posiłków
C 1000 lub C500 i
Pro Selenium 3 x dziennie po 2 tabl. Należało
dodać te produkty już podczas grypy ale w większości
lekarze nie znają się niestety na naturalnym wspomaganiu
sił obronnych organizmu, a jeśli podają jakieś
suplementy to w zbyt małych dawkach profilaktycznych
prawie nie działających - a szkoda.
>>
Witamina C więcej informacji -
www.faceci.com.pl/subskrypcja6html
>>
>> Pozdrawiam
>> Renata Zarzycka

----- Original Message -----
> Sent: Monday, June 05, 2006 10:30 PM
Witam Pani Renato - może Pani będzie mogła nam poradzić?
Nasz syn ma 12 lat. jest obecnie po powtórzonej próbie
tuberkulinowej, która niestety wyszła niepomyślnie - tzn.
odczyn jest bardzo silny - 20mm
klasa I. Prześwietlenie płuc było robione rok temu i
obecnie. W sumie niewiele widać, ale lekarka dostrzegła
bardzo mało widoczne zmiany
tkanki. Podkreśla, że nie są to zmiany zwapnieniowe
(zwapnieni płuc), ale
nieznaczne zmiany tkanki. Potwierdziła to druga pani dr.
Zostawiono nam kwestię
podjęcia decyzji - czekamy i po pół roku robimy kolejne
prześwietlenie, czy stosujemy leczenie zapobiegawcze w
postaci podawania przez pół roku
leku Izoniazyd, który potencjalnie może uszkodzić
wątrobę. Czy ma Pani jakieś doświadczenie w takich
przypadkach, gdzie przy pomocy suplementów
uzyskano zmniejszenie się reakcji w próbie
tuberkulinowej - inaczej mówiąc pozbyto się prątków
gruźlicy?
Pozdrawiam Grzegorz B.
Więcej -
http://www.noni.com.pl/zakazenie.html

----- Original Message -----
Sent: Thursday, June 08, 2006 11:29 AM
Witam
Mieliśmy dość drastyczny przypadek na dziewczynce z
gruźliczakiem mózgu - Patrycji opisywany w jednym z NEWS
- link:
http://www.euromentor.org.pl/autoryzacja/subskrypcja_nr200512.html
Podawano SOK
POLINESIAN NONI i
OCEAN21,
gdyż dziewczynka przyjmowała pokarmy tylko przez sondę.
Jednak w problemach z gruźlicą pomocnych jest również
wiele innych produktów a m.in.
ZENTHONIC, o
którym w wielu materiałach przygotowywanych przez nas do
serwisu opisywane jest silne działanie przecie prątkom
gruźlicy. link:
www.mangostan.pl/home.html
Szczególnie duża pomoc to również
ParaProteX i Garlic Caps.
ParaProteX - skład -
www.gronkowiec.pl/paraprotex.html
POLINESIAN NONI kapsułki lub sok
- link:
www.noni.com.pl/zakazenie.html
Ocean21
- link: www.algi.pl
Garlic Caps
- linki:
www.gronkowiec.pl/garlic_caps.html ,
www.repix.ihe.pl/mal_inf_2_czosnek.html ,
www.faceci.com.pl/garlic.html
To najważniejsze produkty naturalne pomocne w walce z
gruźlicą.
Dodatkowo zawsze warto podawać Wapń z magnezem w Strong
Bones lub cały
zestaw minerałów Power Mins oraz pomocne w każdej
infekcji C 1000 w dawce
nawet 3 x po 2 tabl. dziennie.
Strong Bones -
www.faceci.com.pl/strong_bones.html i
http://www.euromentor.org.pl/autoryzacja/subskrypcja_nr5.html
) wyrównanie
prawidłowego o środowiska wewnętrznego - homeostazy)
C 1000 -
http://www.euromentor.org.pl/autoryzacja/subskrypcja_nr200504.html
(szczególnie punkt 6 - podawanie wit. C hamuje wzrost
prątków gruźlicy)
Nie wiem, czy można zupełnie się pozbyć prątków
gruźlicy, gdyż mogą one latami pozostawać z organizmie z
formie nieaktywnej i niestety potrafią one przechodzić z
pokolenia na pokolenie w stanie uśpienia. Jeśli np.
dziadek miał gruźlicę to może ona uaktywnić się dopiero
u wnuka poprzez jego matkę.
Zatem najważniejsza jest dbałość o dobre jakościowo
pożywienie, unikanie chemicznych leków osłabiających
organizm poza niezbędnymi lekami na gruźlicę i dbałość
o wzmacnianie układu obronnego przez całe życie.
Tak więc gruźlica może być wyleczona, ale tak jak
bakterie pozostawiają tzw. przetrwalniki, grzyby
pozostawiają zarodniki, które to latami mogą bytować w
organizmie w stanie uśpienia, tak też gruźlica może nie
ujawnić się przez całe życie, ale można być jej
nosicielem i przekazać ją w kolejnych
pokoleniach. Np. jeśli ojciec ma problemy chorobowe
sugerujące gruźlicę, to jego córka prawdopodobnie może
mieć w dorosłym życiu częste zapalenia jajników itd...
Jeśli nie sięgnie się do przyczyn choroby, zapalenie to
nie będzie mogło być prawidłowo wyleczone.
Dr Hahnumann znany twórca homeopatii, był doskonałym
obserwatorem przyczyną występowania zarazków
chorobotwórczych i zwrócił uwagę na fakt dziedziczenia
skumulowanych substancji szkodliwych, które przekazywane
są z pokolenia na pokolenie poza znanym kodem
genetycznym. To bardzo ciekawe powiązanie chorób z
pokolenia na pokolenie, ale często tylko dzięki takiej
analizie,
można skutecznie pomóc naszym dzieciom, które
"dziedziczą" wiele infekcji od rodziców i dziadków...
Krótko mówiąc dr Jonas ujął to tak: "
wszystkie zapalenia ropne, chroniczne zapalanie oskrzeli
( w tym u dzieci), przewlekłe zapalenie dróg moczowych i
inne, są podejrzane o gruźlicza proweniencję,
zatem w każdej z tych sytuacji wskazany jest silny
produkt naturalny przeciw stanom zapalnym - ZENTHONIC,
Garlic Caps i naturalna witamina C 1000. Opisu - linki
podane są wyżej w liście.
Dawki produktów zawsze warto stosować w nieco większej
ilości niż tylko profilaktyka opisana na opakowaniu.
Pozdrawiam
Renata Zarzycka
www.zarzyccy.pl

Sent: Sunday, May 14, 2006 12:12 PM
Do:
Renata Zarzycka
"Witam
Na razie studiuję żywienie zgodne z grupą krwi, co jest
dla mnie nowością i zafascynowana czytam, w każdej
wolnej chwili ,wiadomości z Państwa stron internetowych.
Znajduję tam odpowiedzi na szereg pytań nurtujących mnie
od lat i od lat pozostających bez odpowiedzi. Za to też
serdeczne dziękuję.
Taką wiedzę tybetańscy mnisi, kapłanie egipscy i ich
pobratymcy trzymali w ścisłej tajemnicy, a Pani posłała
tę wiedzę do ludu.....i do tego z uwaga pochyla się nad
bólem nieznanego człowieka. Trzeba być wielkim
HUMANISTĄ, aby czynić tyle dobra.
Jeszcze raz za wszystko dziękuję, a o skutkach terapii
napiszę.
Pozdrawiam
Longina S."

Sent: 13 kwietnia 2007 20:32
Pani Renatko!
Dokładnie przejrzałam waszą stronkę. Jest bardzo ciekawa. Chciałabym
zaciągnąć konsultacji na temat moich migdałków. Otóż od
jakiegoś czasu pojawiają mi sie biało- kremowe kuleczki
w migdałach, mają strasznie nieprzyjemny zapach.
Odnawiają mi sie co jakieś 3 tygodnie. Byłam u lekarza ,
przepisał mi jodynę i jakieś preparaty do płukania
gardła, ale nie powiedział co to jest dokładnie i od
czego to sie wzieło. Płukanie nic nie pomaga. Nie wiem
co z tym zrobić. Czy to jest zakaźne?
Jak to wyleczyć?
Skąd to się wzięło w moim gardle?
Co to jest?
Jestem przerażona. A ten zapach z ust mnie dobija:(:(:(.
Proszę o poradę. Pozdrawiam. Miłego
wieczorka.
Odp.:
Witam. Dziękuję za list.
Biało-kremowe kuleczki sugerują mi obecności
paciorkowców - może też być to
jakaś ilość drożdżaków z uwagi na przykry zapach z ust
- kuleczki te , to
"resztki " - produkt uboczny "po bitwie" ciał obronnych
z wymienionymi
wcześniej pasożytami.
Więcej:
www.gronkowiec.pl
Nie napisała mi Pani jednak czy występuje przy tym
gorączka. Przy obecności
paciorkowców występuje wysoka gorączka.
Zatem zastanawiam się czy nie jest to jednak gronkowiec.
Najlepiej jest zrobić wymaz z gardła, aby się o tym
dowiedzieć.
Więcej materiału na temat migdałków i zapalenia gardła
tutaj -
http://www.noni.com.pl/migdaly.html
Zapach z ust to wyraźne zaburzenie mikroflory - więcej -
http://www.gronkowiec.pl/heczko_piotr.html
www.noni.com.pl/acidophilus.html
Należy pilnie podawać AC Zymes 3 x dziennie po 2
kapsułki
-
www.faceci.com.pl/ac_zymes.html
oraz oczyszczać jelito z pasożytów i przywracać tam
porządek stosując np/.
NOPALIN ( lub wymiennie Green Care)
Więcej -
http://www.faceci.com.pl/blonnik_art.html
Więcej na temat poprawy i utrzymania właściwego
środowiska jelit - podstawy
naszego zdrowia tutaj
-
http://www.euromentor.org.pl/autoryzacja/subskrypcja_nr200502.html
=======================
Na pasożyty stosujemy ParaProteX -
www.gronkowiec.pl/paraprotex.html
i
www.faceci.com.pl/paraprotex.html
Należy równolegle wzmacniać organizm podając naturalna
witaminę C 500/ C
1000
-
http://www.euromentor.org.pl/autoryzacja/subskrypcja_nr200504.html
Witamina C z bioflawonoidami - C PLUS , przeciwdziała
również gnilcowi w
jelitach - gnicie i fermenty powodują przykry zapach z
ust - jak tez
witamina C wspomaga wytwarzanie się kolagenu i gojenie
tkanek w tym skóry.
Więcej informacji na temat podstawowych kanałów
oczyszczania i całej kuracji
przeciwpasożytniczej tutaj -
www.gronkowiec.pl/oczyszczanie.html
==================
Żywienie jest bardzo ważne - proszę zapoznać się z tym
tematem tu
www.gronkowiec.pl/dieta.html
W razie pytań proszę śmiało pisać lub dzwonić w tygodniu
w godzinach 10-13
Pozdrawiam
Renata Zarzycka
www.mangostan.pl/calivita.html
17 kwietnia 2007 16:27
Witam! Dziękuję Pani za odpowiedz.
Zgodnie z tym co Pani mi napisała, poszłam do lekarza by
zrobić wymaz z gardła. Na wyniku stwierdzono obecność
bakterii staphylococcus aureus, wzrost bardzo
obfity. Oporny na penicylina g, wrażliwy na: cefotyna,
gentamacyna, erytromycyna, klindamycyna, biseptol,
tetracylina. Brałam antybiotyk bioracef. Miałam miesiąc
spokoju z gardłem, ale niestety znów pojawiło się to w
gardle i znów brzydko pachnie z ust. Nie mam przy tym
gorączki. Czy mogę tym kogoś zarazić?
Skąd to sie w ogóle wzięło?
Mam to od pół roku. Jak to całkowicie zwalczyć?
W Internecie nie ma na to odp. która by mnie
usatysfakcjonowała, dlatego proszę Panią jako lekarza o
pomoc i wiadomości na ten temat.
Z góry dziękuję za pomoc!
Pozdrawiam.
Odp.:
Wcześniej pisałam na ten temat jak poradzić sobie z tym
problemem - niestety antybiotyki nie są skuteczne, gdyż
często niszczą mikroflorę jelita, uodparniają bakterie
i wzmacniają je, a tym samym pogłębiają chorobę.
Szczegóły na temat bakterii staphylococcus aureus
:
www.gronkowiec.pl
Brzydki zapach z ust -
http://www.gronkowiec.pl/heczko_piotr.html
Oczyszczanie organizmu z pasożytów i
toksyn -
http://www.gronkowiec.pl/oczyszczanie.html
Dawkowanie naturalnych produktów przeciw pasożytom -
http://www.gronkowiec.pl/detoksykacja.html
Zadaj pytanie do
eksperta >>>
DALEJ >>>

.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
.
|